Kościół na Krupówkach

zakopane maj

Niemal każdy turysta odwiedzający Zakopane, swoje pierwsze kroki kieruje na ulicę Krupówki, która jest już atrakcją sama w sobie. U jej północno-wschodniego końca wznosi się Kościół Świętej Rodziny będący najstarszą murowaną świątynią w Zakopanem, którą również warto zobaczyć jako przykład mariażu stylu zakopiańskiego i neoromańskiego.

Rezerwuj online bez pośredników – gwarancja najniższej ceny | aktualna dostępność apartamentów

Gdzie na weekend majowy? Do Zakopanego!

Urokiem Zakopanego i innych górskich ośrodków turystycznych cieszą się rodziny z dziećmi, zakochane pary, single i grupki przyjaciół. Okupują Krupówki, szlak na Giewont, Kasprowy Wierch i drogę nad Morskie Oko. Czy są miejsca, gdzie ich nie ma?
Wytypowanie punktów, w których nie spotkamy turystów (zwłaszcza w majówkę) to karkołomne zadanie. Istnieje jednak sposób na to, aby spotkać ich mniej – zdecydować się na inne trasy niż przewodnikowe. Idąc nad Morskie Oko, można wybrać szlak naprzeciwko schroniska, po drugiej stronie jeziora. Ewentualnie minąć kapliczkę Matki Bożej od Szczęśliwych Powrotów. Wisi na limbie przy dróżce ze schroniska nad Czarny Staw. Stanowi punkt, z którego pięknie widać panoramę szczytów od Miedzianego po Kazalnicę.

 

Za Morskim Okiem można wejść na trasę w kierunku Wrót Chałubińskiego. Wiedzie tam mniej uczęszczana droga asfaltowa. Kierujemy się na czerwony szlak w stronę Doliny za Mnichem, następnie mijamy Samotnego Mnicha i Staw Staszica. U celu czeka nagroda – widok na Wyżni Ciemnosmreczyński Staw.

Kochasz Zakopane i Tatry?

Chcesz otrzymywać informacje jak ciekawie spędzić tutaj czas oraz powiadomienia o specjalnych ofertach Willa Tatiana?

wpisz się na listę mailingową i zostań gościem VIP Willa Tatiana, a otrzymasz dodatkowo

Kościół na Krupówkach – historia

Za inicjatywą zbudowania murowanego kościoła w Zakopanem stoi postać księdza Józefa Stolarczyka. Od 1948 roku pełnił funkcję proboszcza w zakopiańskiej parafii, ale udzielał się również społecznie, na przykład zakładając pierwszą szkołę w tym mieście. Ciekawostką jest fakt, że był znakomitym taternikiem. W 1877 roku położono fundamenty pod budowę przy ulicy Krupówki 1A. Pieniądze na budowę pochodziły z datków parafian oraz z darowizny właściciela zakopiańskich terenów – hrabiego Władysława Zamoyskiego. Budowa toczyła się wiele lat. Prawie do końca XIX wieku. W 1896 roku ukończono świątynię w stylu neoromańskim, a trzy lata później budynek konsekrowano. W ten sposób powstała dwunawowa bazylika z transeptem (czyli nawą poprzeczną), wraz z trzema kaplicami. Jej wizytówką jest charakterystyczna wieża z dwoma wieżyczkami schodowymi. Za jej projekt odpowiadał Józef Pius Dziekoński.
 

Dlaczego warto zobaczyć kościół na Krupówkach?

Wbrew pozorom nie chodzi tylko o pretekst, by przespacerować się po Krupówkach. Kościół Świętej Rodziny jest znakomitym przykładem przenikających się stylów. Z zewnątrz wszystko mówi nam o stylu neoromańskim, natomiast wnętrze skrywa elementy nie tylko neoromańskie, ale też styl zakopiański czy tzw. sposób zakopiański (Edgar Kováts – polski architekt węgierskiego pochodzenia opracował wzornik prezentujący 24 tablice z artystycznymi wersjami wzornictwa typowego dla wzornictwa i ornamentyki z terenów Podhala i zatytułował je „Sposób zakopiański”). Ołtarz stanowi tryptyk zaprojektowany właśnie przez Edgara Kovátsa z rzeźbą Świętej Rodziny w centralnej części i sceny przedstawiające Zwiastowanie i Nawiedzenie św. Elżbiety.

 

Ołtarz w Kościele na Krupówkach
Ołtarz w Kościele na Krupówkach

Na ścianach prezbiterium widnieje polichromia przedstawiająca góralską wizję Ośmiu Błogosławieństw, a jej autorem jest Janusz Kotarbiński. Tym, co w całości oddaje styl zakopiański, jest kaplica św. Jana Chrzciciela. Trudno się temu dziwić, gdyż Witkiewicz był autorem jej projektu, podobnie zresztą jak witraży, które później zastąpiono innymi. W 1997 roku Kościół Świętej Rodziny odwiedził papież Jan Paweł II – w tym samym roku świątynia przeszła pierwszy gruntowny remont.
Do dziś kościół funkcjonuje normalnie odprawiając nabożeństwa. Trudno zresztą bez niego wyobrazić sobie krajobraz Krupówki – od przeszło 100 lat jest niemym świadkiem życia mieszkańców Zakopanego i ludzi odwiedzających to miejsce.